• Wpisów: 144
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 13:23
  • Licznik odwiedzin: 4 862 / 2049 dni
 
pisiury
 
W naszym kraju kolczatki są bardzo popularne. Najczęściej używane przez osoby, które chcą szybko nauczyć psa chodzić na luźnej smyczy, albo tak o - pro forma bo pies jest duży i groźnie wygląda.
30_1.jpg
Niestety zacząć muszę od tego, że większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że kolczatka jest narzędziem szkoleniowym służącym do korekty niepożądanych zachowań, a nie do tego, żeby pies się na niej wieszał ciągnąc, bo i takie przypadki mają miejsce. Psy mogą przyzwyczajać się do bólu i nic sobie z niego nie robić, lub ciągnąć jeszcze bardziej, żeby przed bólem uciec, a to na pewno nie jest dobre dla ich zdrowia.
pies-ciagnacy-smycz729.jpg
Najzabawniejsze jednak jest to, że może dwa czy trzy razy w życiu widziałam na żywo, żeby ktoś założył kolczatkę prawidłowo - już samo to powinno dać trochę do myślenia na temat niewiedzy ludzi w tym temacie.
Zwykle oglądamy psy, na których kolce wiszą luźno niczym korale, a tak być zdecydowanie nie powinno.
Po lewej mamy kolczatkę założoną nieprawidłowo, po prawej zaś prawidłowo.
2e6a2d5c1266ebf5f018ee5a1856a32b,62,37.jpg
Kolejną głupią głupotą której nie jestem w stanie zdzierżyć i zaakceptować jest kolczatka + smycz flexi (ta rozciągana).
Nie wiem, jakim trzeba być kretynem, żeby nie dostrzec braku logiki w łączeniu tych sprzętów. jak już wspominałam, większość ludzi zakłada kolczatki po to, by oduczyć psa ciągnąć. Smycz Flexi z kolei uczy psa ciągnąć, bo wtedy smycz się rozwija. Nagminnie spotykam takie przypadki i gdzie tu jakiś zdrowy rozsądek
smycz-automatyczna.jpg
Następną sprawą jest puszczanie psów w kolczatkach do zabawy z innymi psami. Nie trzeba być geniuszem, żeby wydedukować iż jest to niebezpieczne, a już w szczególności, gdy bardzo kreatywny właściciel wywala kolce na drugą stronę. Słyszałam już o wydłubanym oku i rozerwanym pysku, a to na pewno nie jedyne takie przypadki.
holet-dla-zwierzat732.jpg
Do skrajnych przypadków nieodpowiedzialności i znieczulicy dochodzi również wiązanie psów na kolczatkach do łańcucha i niech tak sobie siedzą. Na prawdę nie wiem jaki jest w tym cel (parciana obroża jest znacznie tańsza- nawet to!), ale wiem, że takie przypadki się zdarzają, bo już nie raz byłam ich świadkiem.
DSCF1556.JPG
A ostatnim hitem jest kolczatkowa hipokryzja. Chcesz używać kolczatki i udawać, ze wcale tak nie jest?! Super! To oferta dla Ciebie! Kolce pod przykrywką kolorowej obróżki! I już żaden psiarz Cię nie zjebie!
Bez sensu. Rzygać się chce.
oslona-na-kolczatke_275.jpg

O tak. Nieprawidłowo używane kolczatki mogą być źródłem wielu psich nieszczęść, a niestety nieprawidłowo używane są w zdecydowanej większości przypadków.
181798_385947604790568_134856493233015_1140443_2034554271_n-447x600.jpg
2ae11b12d3f10707med.jpg
Tak więc uważam, że kolczatki powinniśmy zostawić w rękach dobrych szkoleniowców (DOBRYCH PODKREŚLAM! a jakiś lubiących się wyżywać maniaków). Bo czasem rzeczywiście może bywają przypadki, z którymi inaczej się nie da. Nie wiem. Nie znam się na tym na tyle. Ale myślę, że wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba umieć tego używać. zainteresować się co do czego, a nie kupić, założyć i mieć wszystko w dupie.
Z innej strony bardziej już popieram kolczatki aniżeli kantary/haltery (o których też pewnie coś wspomnę, ale nie teraz).
posluszenstwo.jpg
Tak więc polecam Wam włożyć trochę wysiłku w ułożenie psa, spróbować wszystkich możliwych metod pozytywnych, konsultować się z behawiorystami, szkoleniowcami, a dopiero gdy wszystko zawiedzie uciekajcie się do kolczatek, oczywiście pod czujnym okiem kogoś doświadczonego.
A jeśli wasz problem dotyczy się tylko ciągnięcia, a nie macie chęci/siły/motywacji/cierpliwości/itd żeby oduczyć go psa, to istnieje kilka rodzajów szelek, które są tak zaprojektowane, aby uniemożliwić psu ciągnięcie w sposób całkowicie humanitarny i nie inwazyjny.
Czemu wszyscy idą na łatwiznę?

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego