• Wpisów: 144
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 13:23
  • Licznik odwiedzin: 4 862 / 2049 dni
 
pisiury
 
Od dziecka kocham zwierzaki. Odkąd pamiętam zawsze chciałam je posiadać i opiekować się nimi. Rzecz jasna jako kilkuletnie dziecko nie byłam na to gotowa i zanim dostałam pozwolenie na pierwsze żywe stworzenie musiałam zadowolić się różnego rodzaju substytutami.
Poza pluszakami wszelakiej maści i rozmiarów, plastikowymi zwierzątkami do zabawy, a także zdjęciami, naklejkami i obrazkami, moją wielką pasją było zbieranie psów ze szkła i innych szkłopodobnych materiałów.
Zawsze wybierałam te, które były wykonane w możliwie jak najbardziej realistyczny sposób (o nie, nie bawiły mnie abstrakcyjne formy i kolory, bo ja chciałam mieć psa jak żywego!).
Rodzice i dziadkowie kupowali mi te figurki przy każdej nadarzającej się okazji, a ja cieszyłam się jak głupia. Nazywałam je, budowałam im budy i robiłam smycze z muliny. Miski były z plasteliny, a posłania ze skrawków materiałów, które mogłam znaleźć przy babciowej maszynie do szycia.
Potrafiłam bawić się tak godzinami. Szanowałam swoje "prawie jak żywe" zwierzątka.
Potem nastała era rybek, gryzoni, królików, kur, kotów, żółwi i coraz to bardziej wymagających zwierząt. Figurki musiały zejść na dalszy plan i zmieniając wciąż miejsce w końcu wylądowały w reklamówkach czy kartonach.
To, co możecie zobaczyć na zdjęciu jest może 1/4 całej kolekcji, która niestety z czasem się wykruszała. Wiele z pozostałych postaci psów jest uszkodzonych i zmatowiałych, ale ile w nich wspomnień!

Teraz mam w domu trzech wspaniałych muszkieterów, spełnienie dziecięcych marzeń.. Ba! Oni znacznie przewyższają oczekiwania jakie kiedykolwiek mogłabym mieć.
1157729_1531754613727693_8070358625514294796_n.jpg

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @TrziPsy: Trochę wyrosłam już z zabawy.. W wieku 12 lat też nie mam za bardzo czasu . Jedną z takich rozrywek, które są fajne to wyjście na podwórko i granie z koleżanką w piłkę. Bawić się nie bawię bo nawet nie mam z kim.. brat już jest starszy idt. Ale nie raz muszę się przyznać zdarza mi się podkładać głos do starych pluszaków. c; Teraz po prostu czekam na wykorzytsanie tej mojej dziecinności, która we mnie została . Mam kuzynkę małą i mam nadzieję, że będę mogła ją wprowadzić w świat wyobraźni i nie będzie tak jak teraźniejsze dzieci, siedzieć na komputerze czy PSP w wieku 6,7 lat .
     
  •  
     
    Ja zbieram psy i konie Schleich - figurki jak żywe
    Zawsze chciałam i nadal chcę mieć psa, ale no cóż - mam chomika i się cieszę :D
     
  •  
     
    @Fonixa :3: Przecież jeszcze masz czas na zabawę, czemu tego nie robisz? :)
     
  •  
     
    Twoje dzieciństwo z pewnością musiało być bardzo barwne (: Ja szczególnie lubiłam się bawić pluszakami i zbierałam figurki słoni, które były moją miłością. W wieku 12 lat pluszaki nadal posiadam i nie raz misternie staram się je dokładnie poukładać na półkach i mimo, że już się nimi nie bawię nadal staram się o nie dbać. Uważam, że zabawki przyczyniły się do tego kim teraz jesteśmy (: Do dziś wspominam zabawę z bratem w czasach przedszkolnych i nie raz chciała bym znów poczuć jak to było się bawić.. (;